Krzeszewscy

Krzeszewscy

akt chrztu Katarzyny córki Macieja i Katarzyny Karasków (Krzeszewski) 1781, extrakt wydano w roku 1814

akt chrztu Katarzyny córki Macieja i Katarzyny Karasków (Krzeszewski) 1781

Analizując XVIII dokumenty rodzin Krzeszewskich z parafii Bratoszewicach znalazłem kilka dokumentów na których naniesiono poprawki w momencie wydawania extraktu (odpisu, allegaty) do zawarcia związku małżeńskiego w XIX wieku. Dokumenty z poprawkami nie dotyczyły bezpośrednio rodziny Krzeszewskich pod kątem której  analizowałem dokumenty metrykalne. Nie miałem wówczas jeszcze wiedzy na temat pokrewieństwa rodzin noszących nazwisko Krzeszewski z parafii w Bratoszewicach. Mogę powiedzieć że trochę zbagatelizowałem te dokumenty. Okazało się że jak to często bywa rodziny noszące nazwisko Krzeszewski a zamieszkałe w miejscowościach Wyskoki, Bratoszewice, Wolą Błędowa , folwark Orzełki oraz Ruchna z parafii Głowno  są ze sobą w bliższym lub dalszym stopniu spokrewnione. Najstarszy dokument jaki udało mi się odszukać pochodzi z roku 1744 i jest to ślub Jakuba Krzeszewskiego i Agnieszki Kruszkownej. W latach 1744-1778 znalazłem zaledwie pięć dokumentów dotyczących Krzeszewskich. Po roku 1778 Krzeszewscy w dokumentach metrykalnych praktycznie pojawiają się w każdym roku. Cały czas brakowało mi aktów chrztów osób noszących nazwisko Krzeszewski które po roku 1778 założyły rodziny (których akty małżeństwa odszukałem), dotyczyło to 8-9 rodzin noszących nazwisko Krzeszewski i zamieszkałych w różnych miejscowościach przynależnych do parafii w Bratoszewicach. Profilaktycznie przeszukałem jeszcze księgi metrykalne z lat 1800-1820 licząc iż znajdę jakąś wskazówkę za którą pójdę szukając Krzeszewskich. Znalazłem akt małżeństwa (trzeciego małżeństwa) Gabriela Krzeszewskiego. Jakie było moje zdziwienie kiedy przeczytałem w dokumencie iż Gabriel Krzeszewski okazał się metryką chrztu wyjętą z ksiąg kościoła w Bratoszewicach (w dokumencie był podany wiek Gabriela), czy coś przeoczyłem? coś mi umknęło?.  Akt chrztu Gabriela z roku 1761 odszukałem bez problemu. Okazało się iż faktycznie dokument dotyczy Gabriela Karasek a nie Gabriela Krzeszewskiego. Teraz przypomniałem sobie o tych metrykach z naniesionymi poprawkami o których wspominałem na samym początku. Wszystkie poprawki dotyczyły tego samego nazwiska Karasek tzn na dokumentach w momencie wydawania extraktu skreślano nazwisko Karasek a wpisywano Krzeszewski. Sprawdziłem pozostałe dokumenty z poprawkami i schemat był ten sam.  W momencie chrztu dziecka w dokumencie zapisano nazwisko Karasek, kiedy już dorosły człowiek chciał zawrzeć związek małżeński  przychodził do księdza i prosił o wydanie extraktu (allegaty, zaświadczenia, odpisu) wówczas w źródłowym dokumencie nanoszono korektę która polegała na tym iż skreślano nazwisko Karasek i wpisywano Krzeszewski. znalazłem cztery takie dokumenty. Co mi pozostało, przeanalizowałem dokumenty pobieżnie pod kątem nazwiska Karasek. Praktycznie w każdej rodzinie Krzeszewskich których miałem rozpisanych 8-9 rodzin z różnych miejscowości przypisałem  akty chrztów z nazwiskiem Karasek. Podam tutaj przykład rodziny Jakuba Krzeszewskiego z Bratoszewic (mam jego akt małżeństwa z roku 1744) pozostałe przypadki są identyczne z tym że im bliżej końca XVIII wieku tym częściej w dokumentach używane jest nazwisko Krzeszewski.

Sprawa nie jest jednoznaczna ponieważ w najstarszym dokumencie dotyczącym Jakuba Krzeszewskiego z roku 1744 (akt małżeństwa) Jakuba zapisano jako Krzeszewski, jak widać na powyższym wykresie jeszcze tylko raz użyto nazwiska Krzeszewski wobec jego najstarszego dziecka Macieja urodzonego w roku 1745. Pozostałe dzieci zapisane są pod nazwiskiem Karasek.

Podobna sytuacja występuje w rodzinie Franciszka Krzeszewskiego ze wsi Wyskoki, tutaj również w akcie małżeństwa Franciszka z roku 1776 Franciszka zapisano jako Krzeszewski ale przez pierwsze dziesięć lat jego dzieci Jan, Aleksy, Jan, Justyna zapisano pod nazwiskiem Karasek.

Pamiętajmy o tym iż ta sytuacja dotyczy 8-9 rodzin  ze sobą spokrewnionych mieszkających w różnych miejscowościach parafii w Bratoszewicach  w XVIII wieku. Coś się musiało wydarzyć że wszyscy w okolicy, sąsiedzi, znajomi, proboszczowie wiedzieli że Krzeszewscy to Karasek lub Karasek to Krzeszewscy bez względu w jakiej miejscowości mieszkali. Proszę zwrócić uwagę na te extrakty. Młody człowiek w XIX wieku przychodzi do księdza po swoją metrykę chrztu którą potrzebuje do zawarcia związku małżeńskiego, posługuje się nazwiskiem Krzeszewski. Ksiądz (zapewne nie ten sam który dawał mu chrzest) nie znajduje metryki pod wskazaną datą, nazwiskiem i imionami, ale odnajduje metrykę pod nazwiskiem Karasek, nie posądza Krzeszewskiego że podszywa się pod cudzą metrykę (inną osobę), tylko jeszcze nanosi poprawki i wydaje odpis (extrakt). Schemat powtarza się w kilku sytuacjach.

W przypadku Krzeszewskich nie mogę napisać że Karasek to późniejsi Krzeszewscy, że nazwisko zostało „uszlachetnione”, bądź zmieniono nazwisko na Krzeszewski, tutaj sprawa według mnie jest nadal otwarta.

 

Cmentarz „stary” w Kossowie

Cmentarz „stary” w Kossowie

Powstanie, wytyczenie nowego cmentarza „starego” w Kossowie   było spowodowane tym iż po III rozbiorze Rzeczypospolitej w roku 1795 Kossów znalazł się pod zaborem austriackim. W Austrii (Austro-Węgry mapa z roku 1803) w roku 1783 został wydany  przepis nakazujący zamknięcie wszystkich cmentarzy przykościelnych i wyznaniowych na terenie całego kraju i wytyczenie poza obrębem miasta nowych cmentarzy.  Zapewne przepis ten wprowadzono również na terenach pozyskanych z III rozbioru Rzeczypospolitej.

Informacje o cmentarzu „starym” w Kossowie zebrałem w oparciu o  zbiory Archiwum Diecezjalnego w Kielcach  o  Akta Konsystorskie parafii Kossów z lat 1818-1938 w zbiorze o sygnaturze PK-22/1. Informacje pochodzą z inwentarzy podawczych sporządzanych w momencie obejmowania parafii przez nowego proboszcza, administratora parafii. Inwentarze pochodzą z lat 1818, 1823, 1842, 1843, 1864, 1874, 1896, 1908, 1941.

Pierwszą wzmiankę o cmentarzu „starym” w Kossowie znalazłem w dokumencie  pt. „Spis funduszów parafii Kossów” z 20 maja 1818r. sporządzony przez księdza Wojciecha Witulskiego  Komisarza Delegowanego Duchownego, Józefa Muszańskiego Komisarza Delegowanego Cywilnego, księdza Jakuba Krzyszko Plebana Kossowskiego, Mariannę Michałowską dziedziczkę. W wyżej wymienionym spisie znajduje się dokument spisany 21 maja 1818r, w którym to znajdujemy taki oto opis cmentarza „starego” w Kossowie.

Cmentarz wokół kościoła parkanem drewnianym obwiedziony bez daszku w dobrym stanie. Cmentarz do chowania (cmentarz stary) ciał zmarłych jest odznaczony za wsią ku wchodowi o kilka kroków odległy i ten jest parkanem bez daszku obwiedziony w dobrym stanie ”.

W  Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie znajduje się zespół
pt.: „Inwentarze Parafii i Kościołów” w skrócie IPK.  W zbiorze o sygnaturze IPK B 99
pt.: „Kossów wieś. Opisanie kościała Farnego w Kossowie niegdyś Miasteczku według Artykułów w Województwie Krakowskim w Powiecie Xiąskim w Diecezji Krakowskiej w Dekanacie Andryjewskim leżącego z Roku Pańskiego 1791 ” Opis sporządzony przez ówczesnego proboszcza parafii w Kossowie ks. Szczepana Kopcińskiego.

Część VII

Cmentarz oparkowany zamykany na którym żadnych Targów nie bywa ”. Jest to opis cmentarza przykościelnego, brak jest informacji o cmentarzu za wsią.

Z obu dokumentów przytoczonych powyżej można wywnioskować iż cmentarz „stary ” w Kossowie został utworzony pomiędzy rokiem 1791/95 a 1818, prawdopodobnie gdzieś na przełomie wieków XVIII-XIX.

Zacytuję poniżej informacje z kilku wybranych  inwentarzy znajdujących się w Archiwum Diecezjalnym w Kielcach.

„Inwentarz Podawczy” sporządzony w dniach 27-28 października 1823. Inwentarz został sporządzony po śmierci proboszcza parafii Kossów księdza Jakuba Krzyszko.

„Cmentarz do chowania ciał zmarłych znajduje się na polu na gruncie litopiachowym nieco wzgórkowatym o 120 sążni od ostatnich domów wsi Kossowa oddalony (…) bez zarośli w połowie większej parkany poobalane a przez to na zniewagę i niebezpieczeństwo wypadku odgrzebania ciał przez zwierzęta nierogate, które tam w łatwy przystęp mają wystawiony jest, potrzebuje z tego względu restauracji niezwłocznej ”.

Inwentarz podpisali : Ignacy Starnalski – Zastępca Wójta Gminy, Wincenty Jabłoński – Sołtys Taxator, Mateusz Wąchała – Radny, Paweł Drążek – Radny, Stanisław Ćwikliński – Organista – Świadek, Franciszek Jabłoński – gospodarz plebanii – Świadek, Ks. Tomasz Teofil Szczech jako odbierający, Augustyn Grzybowski delegowany ze strony władzy, ks. Stanisław Szczepański delegowany ze strony duchownej.

Kolejna informacja pochodzi z roku 1842 z dokumentu pt. „ Protokół oddawczy Fundi i Instructi Plebani Kossowa na Osobę ks. Feliksa Lasockiego na gruncie 1842 spisany”.

Ogrodzenie cmentarza chowalnego od strony zachodniej do połowy cmentarza jest (…) żerdziami łupanymi upasane, lecz druga połowa tego ogrodzenia zupełnie zdezelowana, przyciesi i słupy pogniłe i drzewo spróchniałe, potrzebuje szybkiej reperacji które znawcy na rubli 15 oszacowali, a które z pokładnego należy zastąpić

Kolejna informacja pochodzi z roku 1843 z dokumentu pt. „ Protokół oddawczy Fundi i Instructi Plebani Kossowa na Osobę ks. Bednarskiego sporządzony w roku 1843”.  Jeżeli chodzi o informacje o cmentarzu grzebalnym to są identyczne jak w protokołu z roku 1842.

1864 kolejny ks. Antoni Łukaszek

„Cmentarz grzebalny do chowania ciał zmarłych znajduje się w polu między gruntami plebańskimi niedaleko drogi wiodącej do Chyczy i Jędrzejowa odległy od kościoła pół wiorsty drogi, znajduje się na gruncie litopiaskowym w formie kwadratu podłużnego, nowo oparkaniony w słupy i ściany sosnowe z drzewa obrabianego, jeszcze zupełnie niedokończonego, składający się ze strony południowej z 13 krzaseł, od strony północnej z 14, ze strony wschodniej i zachodniej po cztery krzesła, razem wszystkich krzaseł 35. Wchód jest z południa od drogi do Chyczy w kształcie bramy, która nie jest jeszcze ukończona”.

1947 „Sprawozdanie o stanie parafii Kossów”

„Stary cmentarzy grzebalny o powierzchni 3700 m. jest otoczony murem kamiennym. Jest zachowany bezplanowo, porośnięty akacją którą trudno wykrzywić i bzem. Domu pogrzebowego nie ma. Stary cmentarz jest już prawie zajęty, więc w bieżącym roku został zakupiony nowy obszar gruntu, położony obok starego cmentarza w celach grzebalnych o powierzchni ½ ha, który ma być obmurowany w przyszłym roku. Pamięć parafian o zmarłych w obchodzeniu rocznic śmierci, przy Zaduszkach i odwiedzaniu mogił, których nie można utrzymać w należytym stanie, ponieważ grunt jest piaszczysty wiatr niszczy mogiły ”

Stary cmentarz w Kossowie został zamknięty w roku 1961. Cmentarz od strony północnej jest otoczony ogrodzeniem z betonowych bloczków które zastąpiły stary rozlatujący się mur kamienny gdzieś na początku XXI wieku, w tej części ogrodzenia znajduje się również żelazna wejściowa brama na cmentarz. Od strony wschodniej i zachodniej cmentarz otoczony jest siatką  z obu tych stron sąsiaduje z zabudowaniami mieszkańców wsi Kossów. Od strony południowej ogrodzenie jest z czego się da , znajduje się tam siatka ale również resztki drewnianego ogrodzenia.

Mogiły na cmentarzu pozornie nie mają żadnego układu ale jeżeli dokładniej się przyjrzymy można zauważyć resztki układu nagrobków rzędami z północy na południe. Nie ma wytyczonych alejek, cmentarz jest pagórkowaty, bez drzew. Od zamknięcia cmentarza minęło już 55 lat i większa cześć nagrobków ziemnych uległa zatarciu co powoduje wrażenie że na tych miejscach nie ma grobów.

Na cmentarzu naliczyłem około 600-660 grobów (łącznie z nagrobkami ziemnymi nieoznaczonymi). Grobów na których umieszczono informację o zmarłym naliczyłem około 230. Wszystkie groby są umieszczone na linii wschód-zachód. Część nagrobków posiada współczesny wygląd, zostały odnowione przez rodziny opiekujące się nimi
Najstarszy zachowany nagrobek na cmentarzu pochodzi z roku 1860. Nagrobek jest w formie żeliwnego krzyża z umieszczoną datą 1860, brak jest informacji kto został pochowany w tym grobie ale z tego co udało się ustalić jest to grób Franciszki Zbroińskiej zmarłej 11 lipca 1860. Krzyż został wykonany i wystawiony zapewne przez ówczesnego kowala w Kossowe Józefa Zbroińskiego (syna zmarłej). Na cmentarzu znajduje się jeden jedyny pomnik żeliwny na grobie Cecylii Podmagórskiej zmarłej w roku 1901. Zdjęcia przedstawiają pomnik przed i po  renowacji. Renowację nagrobnego pomnika wykonała pracownia konserwacji zabytków przy Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu pod kierownictwem prof. Krause ze środków finansowanych Fundacji na Rzecz Rozwoju Wsi „Polska wieś 2000” i Świętokrzyskiego Konserwatora Zabytków. Renowację wykonano staraniem Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gminy Radków w latach 2006-2007.

Duża część nagrobków na cmentarzu starym w Kossowie jest nadal ziemna, naliczyłem ich około 130, niektóre z nich posiadają drewniane bądź żelazne krzyże. :

Znaczna część nagrobków ziemnych jest już zatartych przez czas i w momencie kiedy robiłem zdjęcia (listopad-styczeń 2015-2016) nie ma już po nich śladu.

Cześć nagrobków ziemnych posiada drewnianą, bądź murowane opaskę

Część nagrobków wykonana jest przez miejscowych murarzy i kowali (krzyże). Poniżej przedstawiam kilkanaście właśnie takich nagrobków.

Część nagrobków zapewne była zamawiana w bardziej lub mniej wyspecjalizowanych ówczesnych warsztatach murarskich lub kamieniarskich.

Znaczna część nagrobków została na przestrzeni 55 lat odnowiona przez rodziny opiekujące się nimi. Częściowo lub w całości zostały zastąpione płytami murowanymi, lastrykowymi lub tak popularnymi w ostatnim czasie marmurowymi.

Przeanalizowałem poniżej wymienione księgi zgonów z lat 1811-1961 z parafii Kossów znajdujące się w kancelarii parafii pod kątem ilości zgonów w danym roku.

  1. Księga Urodzin, Małżeństw, Zejścia 1811
  2. Księga UMZ 1812
  3. Księga UMZ 1813
  4. Księga UMZ 1814
  5. Księga UMZ 1815
  6. Księga UMZ 1816
  7. Księga UMZ 1817
  8. Księga UMZ 1818
  9. Księga UMZ 1819
  10. Księga UMZ 1820
  11. Księga UMZ 1821
  12. Księga UMZ 1822
  13. Księga UMZ 1823
  14. Księga UMZ 1824
  15. Księga UMZ 1825
  16. Księga Zejść 1826-1860
  17. Księga Zejść 1861-1879
  18. Księga Zejść 1879-1911
  19. Księga Zejść 1912-1932
  20. Księga Zejść 1933-1945
  21. Księga Zmarłych 1946-1969

Wynika z nich że na przestrzeni lat 1811-1961 pochowano na cmentarzu „starym” w Kossowie ponad 3500 tysiąca osób. Najwięcej osób 78 zmarło w roku 1918, brak jest informacji o zgonach z roku 1915.

 

 

Poszukiwania genealogiczne Peczeniżyn

Poświadczenie tożsamości Peczeniżyn

Poświadczenie tożsamości Peczeniżyn

Poszukiwania genealogiczne Peczeniżyn

Poszukiwania genealogiczne  rodziny wyznania mojżeszowego związanej z  ówczesnym miastem Peczeniżyn w województwie stanisławowskim prowadziłem opierając się o zbiory zgromadzone w archiwum w Iwano-Frankowsku. Nie dotarłem do ksiąg ludności miasta Peczeniżyn, list wyborców do Sejmu i Senatu nie wspomnę o księgach okręgu bożniczego w Peczeniżynie, prawdopodobnie te zbiory nie przetrwały do czasów nam współczesnych. Dostępnych jest kilka roczników poborowych z powiatu stanisławowskiego, kołomyjskiego i śniatyńskiego. Dostępny jest również zbiór pt.: „Wnioski i korespondencja w sprawach paszportowych, wyjazdów za granicę” z powiatu peczeniżyńskiego. Warto sprawdzić być może poszukiwana przez nas osoba starała się kiedyś o paszport na wyjazd za granicę.

Tak jak w obecnych czasach aby dostać paszport w odpowiednim urzędzie należy złożyć wniosek. Tak też było w okresie międzywojennym, biorąc pod uwagę otrzymane dokumenty w okresie międzywojennym był to proces bardziej złożony wymagający przedłożenia w urzędzie kilku dokumentów. W przypadku poszukiwanej rodziny otrzymałem kopie dokumentów

Złożone zostały dokumenty :
Podanie o pozwolenie na wyjazd za granicę do tego dokumentu należało dołączyć :

  1. świadectwo kwalifikacyjne ważne przez 14 dni, ze zdjęciem,
  2. poświadczenie tożsamości osoby z fotografią, dokładną datą urodzenia, dokładnym adresem
  3. świadectwo (certyfikat) przynależności a w nim zawód, dokładna data urodzenia, imiona rodziców
  4. świadectwo moralności
  5. świadectwo urodzenia (odpis)
  6. świadectwo lekarskie (z jakiego powodu wyjazd na leczenie za granicą)
  7. poświadczenie urzędowe z inspektoratu skarbowego (o nie zaleganiu z podatkami)

Po złożeniu wyżej wymienionych dokumentów otrzymywało się ważne przez 2 miesiące Zezwolenie na otrzymanie paszportu zagranicznego, czyli można było dopiero teraz wyrobić sobie paszport zagraniczny.

 

 

Wnorowscy z Wnor

Wnorowscy z Wnor

Jakiś czas temu zgłosiło się do mnie małżeństwo z Warszawy noszące nazwisko Wnorowski z tym że oboje nosili nazwisko Wnorowski z domu. Poszukiwania genealogiczne jak się później okazało dotyczyły Podlasia, w moim przypadku skupiały się na dwóch parafiach Kulesze Kościelne i Kobylin-Borzymy. Przeanalizowałem ponad 1800 dokumentów dotyczących rodzin noszących nazwisko Wnorowski z parafii Kulesze Kościelne, ponad 2100 dokumentów dotyczących rodzin noszących nazwisko Wnorowski z parafii Kobylin Borzymy. Pracowałem z księgami metrykalnymi znajdującymi się w kancelarii parafialnej w Kuleszach Kościelnych. Przejrzałem zbiory znajdujące się  w AD Kielce.

Analizując dokumenty rodziny Wnorowskich  coraz częściej spotykałem się z tym iż Pan Wnorowski żeni się z Panią Wnorowską. Z analizowanych dokumentów znam przypadek kiedy to panna Wnorowska wychodzi za Wnorowskiego, mąż umiera i wdowa ponownie wychodzi za mąż za wdowca po Wnorowskiej również Wnorowskiego. Największą trudnością najbardziej czasochłonną nie było dotarcie do interesujących mnie dokumentów rodziny Wnorowskich, ale analiza tych dokumentów pod kątem genealogii. Powtarzające się imiona, zbliżone daty urodzenia, śmierci te same imiona w tych samych miejscowościach oraz spora liczba osób noszących nazwisko Wnorowski sprawiła iż całe przedsięwzięcie stało się dość skomplikowane. Na tym etapie jestem przekonany iż niektóre rodziny Wnorowskich myliły się i nie do końca wiedziały kto jest po kim i od kogo, czy od Antoniego czy od Andrzeja, czy po tym Wnorowskim czy po tamtym, czy Walenty i Antoni to bracia rodzeni czy stryjeczni, a może tylko kuzynowie.

Przytoczę tutaj jeden przykład z XX wieku z którym prowadząc poszukiwania genealogiczne spotykałem się już kilkakrotnie . Na cmentarzu parafialnym w miejscowości Kulesze Kościelne jest mogiła Stanisławy Wnorowskiej na grobie napisano „żyła 100 lat 1863-1963”. Z informacji przekazanych przez rodzinę Wnorowskich wynikało iż Stanisława była z domu Wnorowska i że zmarła w roku 1963 w Grodzkich Starych. W księgach metrykalnych zgromadzonych w kancelarii parafii Kulesze Kościelne odszukałem akt śmierci Stanisławy w którym podano iż urodziła się 6 lutego 1867 oraz że zmarła 24 grudnia 1962 roku, była córką Józefa Wnorowskiego i Anny z Nowowiejskich (tak jest napisane w akcie śmierci).  Zapewne takie  informacje podał któryś z Wnorowskich w roku 1962, podpis Wnorowskiego widać w prawym dolnym rogu aktu śmierci.  Z dokumentów które udało mi się odszukać (siedmioro dzieci) wiem że Stanisława była żoną Wincentego Wnorowskiego ale z domu nosiła nazwisko Nowowiejska, była córką  Józefa Nowowiejskiego.  Takich przypadków, czeskich błędów w historiach rodzinnych zapewne jest więcej.

 

Rodzina Walentego Wnorowskiego i Agnieszki Grabowskej

Rodzina Walentego Wnorowskiego i Agnieszki Grabowskej

Im dalej w głąb historii rodziny Wnorowskich tym więcej jest różnych nieścisłości, które trudno wyjaśnić ze względu na brak dokumentów metrykalnych. Zatrzymam się na chwilę przy rodzinie Walentego Wnorowskiego (1734-1829) i Agnieszki Grabowskiej (1766-1818). Mam kilka dokumentów tej rodziny :

  • akt chrztu z roku 1799 córki Anieli,
  • akt małżeństwa i śmierci Stanisława Wnorowskiego syna z roku 1812 i 1868
  • akt małżeństwa syna Wojciecha Wnorowksiego z roku 1816
  • akt małżeństwa córki Franciszki Wnorowskiej z roku 1817
  • akt śmierci Agnieszki Grabowskiej żony z roku 1818
  • akt śmierci Wojciecha Wnorowskiego syna z roku 1818
  • akt śmierci Walentego Wnorowskiego z roku 1829

Z wyżej wymienionych dokumentów wynika iż rodzina Walentego Wnorowskiego i Agnieszki Grabowskiej to szlachta wylegitymowana zamieszkała we wsi Wnorach Kużelach. Znamy ich czwórkę dzieci Stanisława, Wojciecha, córki Franciszkę i Anielę. Wiemy że Walenty maż Agnieszki Grabowskiej to syn Stanisława Wnorowskiego i Konstancji (nie znamy nazwiska z domu).

Córka Franciszka Wnorowska (1792-1852) w roku 1817 wyszła za mąż a Ludwika Wnorowskiego syna Pawła Wnorowskiego i Marianny Sokołowskich z miejscowości Brzóski Gromki w parafii Wysockiej. Wojciech Wnorowski (1781-1818) w roku 1816 ożenił się z Konstancją Faszczewską córką Ignacego Faszczewskiego i Petroneli z Wnorowskich z miejscowości Wnory Stare. Stanisław Wnorowski po śmierci swojej pierwszej żony Katarzyny Grodzkiej żeni się po raz drugi w roku 1837 z Teofilą Kalinowską córką Wojciecha Kalinowksiego i Anieli z Mościckich.

Bardzo często jest tak iż najważniejsze dokumenty metrykalne z punktu widzenia rozczytywanej rodziny nie zachowały się do czasów nam współczesnych lub z jakiś innych powodów nie możemy ich odszukać wówczas pomocne są dokumenty osób trzecich czyli wujów, stryjów, kuzynów, ciotek , braci stryjecznych itd. W przypadku opisywanej rodziny Wnorowskich dokładnie tak jest.

Jednym z ciekawszych dokumentów mówiących o powiązaniach rodzinnych Walentego Wnorowskiego (1734-1829) jest akt śmierci Wojciecha  Wnorowskiego (1732-1812) jak się okazuje brata rodzonego Walentego. W dokumencie tym wymieni są z nazwiska : mama Wojciecha, Konstancja Karzewska, zięć zmarłego Walerian Pożowski (wnioskuję z tego że Wojciech miał nie znaną mi z imienia córkę), Stanisław Wnorowski synowiec zmarłego (syn Walentego).  Wszyscy zamieszkali w domu „szlachetnie urodzonego Walentego Wnorowskiego brata rodzonego pod numerem drugim we Wnorach Kużelach dotąd zamieszkały dziedzicznie z małżonką i zięciem wyżej wspomnianym”. Żoną Wojciecha była Eleonora Grabowska. Jest to jedyny dokument dotyczący Wojciecha Wnorowskiego syna Stanisława Wnorowskiego i Konstancji Karzewskiej (z tego dokumentu znamy nazwisko z domu matki Walentego Wnorowskiego) który udało mi się odszukać.

Kolejnym dokumentem jest akt chrztu Katarzyny Wnorowksiej z roku 1812. W roku tysiąc osiemset dwunastym w dniu trzynastym miesiąca listopada o godzinie czwartej po południu. Przed nami niżej podpisanym Urzędnikiem Stanu Cywilnego Gminy Kobylińskiej, Powiatu Tykocińskiego w Departamencie Łomżyńskim. Stawił się szlachetnie urodzony  Walenty po Antonim Wnorowskim liczący lat 46 w Wnorach Kużelach dziedzicznie zamieszkały, i okazał nam dziecię płci żeńskiej które urodziło się w domu jego pod numerem dwudziestym pierwszym na dniu tymże o godzinie siódmej rano, oświadczając iż jest spłodzone z niego i Mariany z Wnorowskich 24 lat mającej, jego małżonki i że życzeniem jego jest nadanie jej  imiona Katarzyna i Ludwika. Po uczynieniu powyższego oświadczenia i okazania dziecięcia w przytomności szlachetnie urodzonego Stanisława Wnorowskiego lat 25 brata stryjecznego ojca dziecięcia w Grodzkich Starych w Gminie Kuleskiej zamieszkałego, tudzież Hilarego Dmochowskiego organistego liczącego lat 34 w Kobylinie zamieszkałego. Poczem akt niniejszy urodzenia stawającym został przeczytany, przez nas i świadków podpisany, ojciec pisać nie umie. Rafał Kruszewski Urzędnik Stanu Cywilnego Gminy Kobylińskiej, Stanisław Wnorowski jako świadek, Hilary Dmochowski jako świadek.

Wspomniany w tym dokumencie Stanisław Wnorowski to syn Walentego Wnorowskiego i Agnieszki z Grabowskich, ożenił się w roku 1812 z Katarzyną Grodzką ze wsi Grodzkie Stare córką Pawła Grodzkiego i Anny z Łojewskich. Rodzina mieszkała w Grodzkich Starych. Biorąc pod uwagę to co napisano w wyżej przytoczonym dokumencie Stanisław to brat stryjeczny Walentego po Antonim Wnorowskim. Wynika z tego że Antoni Wnorowski ojciec Walentego i Walenty Wnorowski ojciec Stanisława to bracia rodzeni synowie Stanisława Wnorowskiego i Konstancji Karzewskiej.

Niestety nie wszystko jest takie oczywiste, odszukałem akt małżeństwa Walentego Wnorowskiego z 1813 roku z jego drugą żoną Marianną Sikorowską córką „…z szlachetnie urodzonych Wojciecha po Macieju Sikorowskim i Marianny z Konopków… ”. Z dokumentu jednoznacznie wynika iż Walenty jest synem Antoniego Wnorowskiego a wnukiem Andrzeja Wnorowskiego.  Zapis jest jednoznaczny Walenty to syn Antoniego wnuk Andrzeja. Trzymając się tej informacji Stanisław syn Walentego wymieniony w akcie chrztu z roku 1812 córki Walentego Katarzyny z pierwszego małżeństwa nie może być bratem stryjecznym Walentego, może być jego kuzynem.

Być może braćmi stryjecznymi są  Antoni Wnorowski ojciec Walentego i Walenty Wnorowski ojciec Stanisława.Idąc dalej braćmi rodzonymi są dziadek Walentego Andrzej Wnorowski Pławacz i Stanisław Wnorowski maż Konstancji Karzewskiej.

Nie tylko Wnorowscy mieli problemy z identyfikacją poszczególnych osób, problemy również mieli ich sąsiedzi czy chociażby proboszczowie.  Najlepszym przykładem na to o czym piszę  jest fakt iż ówcześni proboszczowie parafii rzymsko-katolickiej w Kobylinie ksiądz Rafał Kruszewski czy ksiądz Wincenty Butrymowicz w latach 1810-1825 sporządzając dokumenty (akty) metrykalne chrztów po to aby uporządkować sobie prace i ułatwić rozróżnienie osób noszących nazwisko Wnorowski opisywał w dokumentach ojca dziecięcia w ten oto sposób „Stawił się Antoni po Wojciechu wnuk Stanisława” czyli podawał nie tylko imię ojca dziecięcia ale również imię dziadka i pradziadka.  Proboszcz radził sobie w ten sposób który opisałem, ale co mieli robić sąsiedzi Wnorowskich czy sami Wnorowscy ?, jak sobie z tym  radzili ?. Odpowiedź jest prosta, używali przydomków. Analizując dokumenty metrykalne w kilku przypadkach oprócz imienia  i nazwiska podawany był przydomek zarówno jeżeli chodziło o mężczyznę jak i o kobietę. Musimy pamiętać o jednym jeżeli chodzi o przydomki, były one dziedziczne i używano ich już znacznie wcześniej, zanim powstały nazwiska, przetrwały i były używane (być może nadal są używane)  aż do XIX wieku. W dokumentach metrykalnych spotkałem się kilkoma przydomkami które tutaj przytoczę.

Jagiełka  – Mikołaj Wnorowski  z miejscowości Wnory Wypychy akt.116/1802
Jagiełka – Mikołaj Wnorowski z miejscowości Wnory Wypychy akt.3/1809
Plebańka – Marianna Wnorowska z miejscowości Wnory Kużele akt.109/1809
Tarabuch – Aniela Wnorowska z miejscowości Wnory Kużele akt.59/1812
Wcilich – Łukasz Wnorowski z miejscowości Wnory Wypychy akt.167/1811
Pławacz – Walenty Wnorowski z miejscowości Wnory Kużele akt.25/1803
Pławacz – Andrzej Wnorowski z miejscowości Wnory Kużele akt.109/1809
Pławacz – Katarzyna Wnorowska z miejscowości Wnory Kużele akt.3/1809
Pływacz – Franciszka Wnorowska z miejscowości Wnory Kużele akt.99/1809

Pamiętajmy również o tym że Wnor to również przydomek którym posługiwali się przodkowie współczesnych Wnorowskich zanim ukształtowały się nazwiska i zwyczaj posługiwania się nazwiskami. To od przydomka Wnor powstała nazwa miejscowości Wnory (dzisiejsze Stare Wnory) na Podlasiu. Opierając się o publikację Stanisława Rymuta (publikacja pt. „Nazwiska Polaków”) cytuję „Wnor (1244) potem Wnor-owic (1398) dalej Wnor-owicz (1444) a następnie Wnor-owski (1577)”.

O przydomkach jakie nosili Wnorowscy możemy dowiedzieć się z  „Herbarza” Kapicy Milewskiego (Popielec, Burzyk, Czach, Pławacz, Mąka, Nosal) oraz publikacji Aleksandra Dr. Stekerta  „Przydomki Polskie, Litewskie i Ruskie” wydaje w roku 1899 (Popiel, Pławacz, Wójcik).

W tym momencie poświęcę kilka chwil na jeden z przydomków który jak się okazało z zebranych w trakcie poszukiwań dokumentów jest związany z przodkami rodziny Wnorowskich z Warszawy.  Przydomek Pławac (Pławacz, patrz wykres genealogiczny zamieszczony powyżej) znalazłem dwa znaczenia tego słowa : pierwsze pławacz to osoba pływająca na pojazdach wodnych, drugie pławacz to osoba przeprowadzająca przez wodę, pływająca. Jakby nie było pławacz w tych dwóch znaczeniach oznaczał osobę która w jakiś sposób była związana z przeprawą przez rzekę, osobę która nadzorowała, obsługiwała przeprawę potrafiła przeprawić się przez rzekę znając miejsce przeprawy. Opierając się o publikacje Franciszka Piekosińskiego pt. „Wypisy heraldyczne z ksiąg poborowych województwa podlaskiego z roku 1581 ” pod numerem 779 znajdujemy zapis cytuję „Wnorowski Pławacz Michał dziedzic działu we Wnorach Kużelcu Piszczatach parafii Kobylańskiej herbu rola”. Ponownie zaglądając do „Herbarza” Kapicy Milewskiego w roku 1608 wymienione są rodziny Wnorowskich noszące przydomek Pławacz. „… Jakub, Jan, Piotr, Stanisław, synowie niegdyś Michała Pławacz (ten sam Michał  który został wymieniony w roku 1581), Bartłomiej syn niegdyś Józefa Pławacz, Wojciech, Grzegorz, Szymon synowie niegdyś Wawrzyńca Pławacz z Wnory Kużele”. W latach 1671-1702 proboszczem w parafii pod wezwaniem świętego Bartłomieja w Kuleszach Kościelnych był ksiądz Szymon Wnorowski Pławacz. Z tego co powyżej napisałem możemy wnioskować iż przynajmniej od roku 1581 potomkowie po Michale Wnorowskim Pływaczu są związani z miejscowością Wnory Kużele.

Opisana w tym dokumencie rodzina Walentego Wnorowskiego i Agnieszki Grabowskiej jest ostatnim pokoleniem przodków wspomnianego małżeństwa Wnorowskich z Warszawy które było związane z miejscowości Wnory Kużele i parafią Kobylin Borzymy. Kolejne pokolenia  aż do współczesności związane są z miejscowością Grodzie Stare w parafii Kulesze Kościelne.

 

 

Kwiliniec

Kwiliniec

Cała historia rozpoczyna się w Królestwie Wielkiej Brytanii w mieście Grinsby w hrabstwie Lincolnshire. Bracia John i Christopher Tyas kupcy wyruszają do ówczesnego Królestwa
Polskiego w celu pozyskania drewna na potrzeby budowy kolei. Poszukują drewna i rzeki spławnej którą mogliby spławiać drzewo do Gdańska. Żaden z braci nie włada językiem polskim co jak się później okazało było zgubne dla całego przedsięwzięcia. Poznają niejakiego Adama Skorupkę syna Józefy Skorupkowej z Przerembskich ówczesnej właścicielki między innymi dóbr Kossowa z przyległościami Kwilina, Świerków, Podłazie  i nieżyjącego już Józefa  Skorupki senatora Wolnego Miasta Krakowa, członka Towarzystwa Kredytowego w Kielcach. Adam Skorupka perfekcyjnie posługuje się językiem angielskim co na owe czasy było rzadkością, ale gdy powiążemy pewne fakty okaże się  że Adam Skorupka wychowywał się razem z Józefem F. Paysse pochodzącym z angielskiej rodziny. Ojciec Józefa  zginą  w wypadku pracując w Białogonie. Józef Paysse otrzymał od rządu dość znaczną kwotę odszkodowania za śmierć swojego ojca , kwota ta została zdeponowana u Skorupków. W roku 1856 Skorupkowie nie mogąc oddać zdeponowanych pieniędzy sprzedają Józefowi Paysse Mstyczów. Prawdopodobnie stąd Adam Skorupka znał bardzo dobrze język angielski.
Adam Skorupka zapewnia iż jest w posiadaniu odpowiedniej ilości lasu który może sprzedać, mało tego zapewnia również iż rzeka (Biała Nida) jest rzeką spławną nadającą się do spławu drewna. Efektem jego starań jest podpisana umowa 13 kwietnia 1851 w Igołomni w obecności Wojciecha Mieszkowskiego Rejenta Kancelarii Ziemskiej Guberni Radomskiej  w Kielcach przy Trybunale Głównym Urzędującym, Józefy z Hrabiów Przerembskich Skorupkowej po Józefie Skorupko wdowy, z drugiej zaś strony Krzysztof Jan dwóch imion Tyas handlujący Obywatel Królestwa Wielkiej Brytanii  i Jana Józefa dwóch imion Tyas obaj wspólny handel pod firmą „Jan i Krzysztof Tyas” prowadzą.
Bracia Tyas kupują 2000 morgów lasu do wycięcia za kwotę 4000 tysięcy funtów Szterlingów. Całość obszaru do wycięcia drewna została podzielona na cztery części po 500 morgów każda, wycinka drzew miała odbywać się w określonej kolejności. Po wykarczowaniu pierwszych 500 mórg bracia Tyas mają wykarczować porębę i zasiać. Umowa dzierżawcza obowiązuje do 1 listopada 1872 roku. Dodatkowo bracia Tyas dzierżawią na 21 lat grunta należące do folwarku Świerków oraz  młyn i tartak. Wolno im wybrać miejsce do wydobycia gliny i wyrobu dachówki i cegły. Dzierżawcy zobowiązują się na terenach 4 poręb wystawić własnym kosztem cztery folwarki murowane z cegły dachówką kryte składające się z domu mieszkalnego 30 łokci warszawskich długiego 20 łokci szerokiego o dwóch mieszkaniach. Stodoły, owczarni lub stajni 60 łokci długiej i 18 szerokiej. Dzierżawcy powinni odnowić tartak i młyn. Pobudowanie folwarków ma nastąpić zaraz po wykarczowaniu poręby.  Tyasowie wydzierżawili 37 mórg ziemi okolicznym mieszkańcom być może za pracę przy wyrębie drzewa. W wyniku tzw. uwłaszczenia chłopów z roku 1864  (dekret cara Aleksandra II) w Królestwie Polskim, dzierżawcy otrzymali ziemię na własność. Powstają zabudowania i w ten oto sposób powstaje Kwiliniec.
Kwiliniec

Kwiliniec 1917/1925

Efektem wymienionego dekretu jest Tablica nadawcza  dla miejscowości Kwiliniec znajdująca się w Archiwum Państwowym w Kielcach. Dokument wymienia czternaście osób, wymienię jedynie występujące w nim nazwiska.: Bernasiewicz, Drong (Drąg), Urban, Kapica, Zygmunt, Jarząbek, Jabłoński, Drozdowski, Nowak, Pacal, Drzazga, Skrzekowski, Zarzycki
Na mapie WIG z roku 1925 (niemieckie wydanie z roku 1917) jest zaznaczony Kwiliniec, jak również folwark Kwilina wystawiony prawdopodobnie przez Tyasów zgodnie z umową.
Potwierdzenie całej tej historii znajduję  w aktach metrykalnych z parafii w Kossowie. W roku 1862 odnajduję dokument dotyczący rodziny Gotliba Kusmanna wyrobnika pilarza we wsi Kwilinie czasowo na robocie przebywający, pochodzący z Prus ze wsi Gebersduf z obwodu Falkenberg. W roku 1866 odnajduję dokument dotyczący rodziny ówczesnego pisarza Jana Idzikowskiego „ … pisarza zakupionego lasu we wsi Kwilinie w lesie zamieszkały…”. Pierwszy dokument metrykalny w którym zostaje wymieniona nazwa Kwiliniec pochodzi z roku 1878, ostatni raz użyto tej nazwy w roku 1901. Jak podaje Stanisław Janaczek w „Słowniku Geograficzno-Historycznym Powiatu Włoszczowskiego” „…w roku 1884 Kwiliniec miał tylko 37 mórg ziemi ...” Z czasem Kwiliniec staje się częścią Kwiliny, a dzisiaj już nikt nie używa tej nazwy i mało kto o niej pamięta. Do dzisiejszych czasów po miejscowości Kwiliniec zachowała się jedynie aleja starych dębów.W roku 1882 w Kwilińcu umiera John Tyas obywatel Królestwa Wielkiej Brytanii  za sprawą którego cała historia miała miejsce. Część rodziny Tyas wróciła do Wielkiej Brytanii a część pozostała w Polsce, nazwisko zostało spolszczone na Tyjas i można je spotkać chociażby we Włoszczowie.
Historię mogłem opowiedzieć dzięki Panu Markowi Kuroczyckiemu który udostępnił dokumenty z archiwum rodzinnego.

Spis miejscowości Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej z 1967 „Kwiliniec, osada – gromada Radków, powiat Włoszczowa, woj. Kieleckie, poczta Radków Włoszczowski, stacja kolejowa Sędziszów, USC Radków

Huta Kossowska

Huta Kossowska obecne Budki

Huta Kossowska

Huta Kossowska

Miejsce w którym odnajdywano szklane odpady tzw. szlake pokazał mi mój tato kilka lat temu. Obszar był zaorany i obsadzony kilkuletnimi drzewami. Wróciłem na to miejsce po kilku miesiącach w poszukiwaniu pozostałości po hucie szklanej. Miejsce to niczym się nie wyróżnia, ale już po chwili bez większego problemu odnajdywałem na piasku odpady szklane (minęło prawie 140 lat od zamknięcia huty). Mieszkańcy Kossowa jeszcze dzisiaj często używają zwrotu że „byli na grzybach na hucie.”
Prawdopodobnie około roku 1854-1855 przez niejakiego Franciszka Kizińskiego zostaje wystawiona i uruchomiona huta szkła. W sumie nie jest to żadne wydarzenie takich lub podobnych hut w ówczesnym czasie powstaje wiele (chociażby w na terenie sąsiedniej parafii Oksa w miejscowości Feliksówka). Wraz z rozwojem huty szklanej w najbliższym sąsiedztwie powstają zabudowania wystawione dla pracowników huty przybyłych z różnych zakątków ówczesnego Królestwa Polskiego , miejsce to zwane było Hutą Kossowską (dzisiejsze Budki). Jak podaje „Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich” , huty zakładano zawsze wśród lasów by tą drogą ciągnąć dochody z wielkich obszarów leśnych. Obok ogólnej nazwy Huta noszą one zwykle drugą od wsi, na której gruntach powstały. Wspomniany słownik z roku 1882 r. w tomie III na stronie 229 wymienia Hutę Kossowską.
Po śmierci Józefa Kizińskiego zarządzanie hutą przejmuje jego syn Ignacy. W 1861r. Ignacy Kiziński nie będąc w stanie prowadzić huty (długi), sprzedaje hutę Wilhelmowi Tyas, zarządzającym hutą zostaje Henryk Shaw, obydwaj obywatele Królestwa Wielkiej Brytanii. Wilhelm Tyas buduje nowe piece i wyprowadza hutę w stan produkcyjny. Ciążące na Kossowie zobowiązania finansowe oraz nieprzychylność ówczesnego rządcy majątku Kossów-Kwilina doprowadziły w ciągu kolejnych 10 lat do upadku i zamknięcia huty szklanej.
Jak wyglądała w ówczesnych czasach huta szklana ? Opis podobnej huty szklanej znajdującej się w miejscowości Huta Stara (1828-1843) w pobliżu Mieczyna, nieopodal Krasocina znalazłem w Słowniku Geograficzno-Historycznym Powiatu Włoszczowskiego pod redakcją Stanisława Janaczka. Wbrew nazwie budynek huty nie przedstawiał się imponująco. W gruncie rzeczy była to szopa drewniana z dwoma piecami, z których jeden służył do suszenia drewna, a drugi do wytopu szkła.
Wraz z upadkiem huty szklanej znika również nazwa Huta Kossowska a to samo miejsce przyjmuje nazwę Budki. Nazwa ta powstaje od lichych zabudowań zwanych popularnie budami, które to pozostały po dawnej Hucie Kossowskiej. Z czasów działalności huty szklanej doliczyłem się 13 domów. Nazwa Budki w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich pojawia się dopiero w uzupełnieniach wydanych w roku 1900.

Tak jak wyżej wspomniałem najbliższa huta szklana znajdowała się w miejscowości Feliksówka. To właśnie tutaj odnajduję rodziny hutnicze które po upadku huty kossowskiej w przeważającej większości znajdują w Feliksówce zatrudnienie.Jedne rodziny zostają dłużej inne przenoszą się do kolejnych hut rozsianych po całej ówczesnej Polsce. Rodziny hutnicze z Huty Kossowskiej lub ich potomków odnajduję w Hucie Rachów w Annopolu, w Hucie Świdry w pobliżu Potoka Wielkiego, w Hucie Husiny w pobliżu Krasnobrodu, w Hucie Janowskiej nieopodal Mińska. Przypuszczam iż jest to tylko niewielka cześć hut szklanych w których pracowali. W roku 1922 potomkowie hutników z Huty Kossowskiej zakładają Hutę Szklaną Robotniczą Nadbużanka na terenie ówczesnej gminy Sobibór.

Analizując dokumenty metrykalne odnalazłem kilkanaście wpisów dotyczących osób pracujących w hucie szklanej. Znalazłem tam szularzy, majstrów szklanych, sztamperów,posługaczy, wyrobników oraz szewca, stolarza, dozorcę i pisarza :

  • Kiziński Franciszek – założyciel huty szkła
  • Kiziński Ignacy –przedsiębiorca z huty szklanej
  • fabrykanci szkła
  • Bauer Hipolit, Bochyner Józef, Drzewoski Hipolit, Dworowski Wojciech, Grajner Franciszek, Hof Hipolit, Lenk Konstany, Nochman Wawrzyniec, Sieradzki Teofil, Orbach Jan, Pasikowski Jan, Połamkiewicz Jan, Sieradzki Teofil, Staszewski Wawrzyniec, Stąpka Franciszek, Stępkowski Cyprian, Trojan Ludwik, Urbański Józef, Widmański Teofil – fabrykant szkła z Nagłowic
  • hutnicy, majstrzy
  • Adamczewski Jan, Habrowski Jan, Hof Leopold, Kosiński Aleksander, Karpiński Konstanty, Więckowski Jan
  • wyrobnicy
  • Brzozowski Józef, Brzozowski Konstany, Brzóska Michał, Czajkowska Marianna, Detko Elżbieta, Giembicki Leon, Głowacki Jędrzej, Marcowski Józef, Marynowski Jan, Marynowska Marianna, Mizerawski Józef, Przeździecka Florentyna, Skuras Józefa, Słaka Jan, Stęplowska Józefa, Szwerk Ludwik, Szyszka Józef, Świerczyński Jan
  • posługacze,sztamperzy,szularze,dozorcy
  • Bobrowski Klemens, Grala Kacper, Gajdziński Józef, Humowicki Karol – stolarz, Kardas Franciszek, Kozłowski Jędrzej, Leszczyński Klemens, Trawiński Konstanty
Huta Kossowska

Huta Kossowska obecnie Budki

W roku 2009 Marcin Słodczyk porządkując dokumenty na plebanii kossowskiej odnajduje mapę przedstawiającą część gruntów majątku Kossów „Dział I”, na mapie naniesiona jest dzisiejsza miejscowość Budki. Prawdopodobnie mapa została wytworzona gdzieś około roku 1945. Mapa przedstawia dość dokładnie granice miejscowości Budki (Huta Kossowska) oraz granice przyległości do majątku Kossów. Mapa według mojego rozeznania zawiera jeden błąd, błąd powielany już na wcześniejszych mapach , a mianowicie miejscowość Budki (Huta Kossowska) opisana jest jako nieistniejąca już od dawna miejscowość Pączów. Natomiast nazwę Budki na mapie odnajdziemy w kompletnie innym miejscu. Ciekawie również wyglądają opisane przyległości należące do wsi Kwilina (kolor różowy).

Zawalscy ze wsi Starzyny

Zawalscy  ze wsi Starzyny

1752 akt chrztu Grzegorza Zawalskiego

1752 akt chrztu Grzegorza Zawalskiego, Archiwum Diecezjalne w Kielcach

Mogę to powiedzieć z pełną odpowiedzialnością iż rodziny noszące nazwisko Zawalski pojawiły się w miejscowości Starzyny w pierwszych latach XIX wieku. W roku 1810 rodzi się w Starzynach Stefan Zawalski syn Walentego i Korduli Wacheckiej  dwa lata później Katarzyna Zawalska córka Łukasza Zawalskiego i Marianny Połcik.  Stefan i Katarzyna to rodzeństwo stryjeczne. Walenty Zawalski i Łukasz Zawalski to bracia rodzeni.  Mogę powiedzieć że od wymienionych powyżej braci rodzonych lub od ich rodzeństwa  pochodzi przeważająca większość  (jak nie wszyscy) Zawalscy zamieszkali w Starzynach i najbliższej okolicy  w XIX i XX wieku.

Zostańmy na chwile przy Pawle Zawalskim, Paweł to syn Łukasza. W przypadku rodziny Pawła a dokładnie jego żony Barbary spotykamy się problemem nie tak rzadko występującym w historii rodzin.  Problem z ustaleniem nazwiska panieńskiego żony Pawła, Barbary. Paweł w roku 1838 w kościele parafialnym w Przyłęku Szlacheckim bierze ślub z Barbarą Kita córką Franciszka Kity czyli Grządziela i Salomei z Sitkowskich. W akcie jest jasno zapisane nazwisko panny młodej Kita ale w stosunku do jej ojca Franciszka takiej pewności już nie mamy. Czy Franciszek posługiwał się nazwiskiem Kita czy Grądziel. Mało tego w aktach chrztów dzieci Barbary nazwisko Barbary jest zapisane w formie Grądziel , Paweł (1848), Aleksander(1857), Antoni (1854), Jan (1860).  Więc jakie nazwisko nosił ojciec Barbary Franciszek?, a tym samym jakie nazwisko powinna nosić Barbara z domu?. Wszystko wyjaśnia akt chrztu Barbary z roku 1820. W dokumencie tym jest jednoznacznie podane nazwisko Kita jako nazwisko ojca Barbary Franciszka. Być może nazwisko, przezwisko Grądziel zaczęło z jakiś powodów funkcjonować w stosunku do ojca Barbary Franciszka w latach późniejszych. Proszę zwrócić uwagę na cytowaną już informację z aktu ślubu Barbary z roku 1838. Ksiądz sporządzający dokument zapisał nazwisko Franciszka Kita ale również podał jego prawdopodobnie przezwisko czyli Grądziel którym  to przezwiskiem posługiwał się, był znany okolicznej ludności na co dzień. Tym nazwiskiem, przezwiskiem (Grądziel) posługiwała się również Barbara jak wiemy z dokumentów  chrztów jej dzieci. W akcie śmierci Barbary z roku 1883 zapisano iż była z domu Kita. A jak było z rodzeństwem Barbary czy w dorosłym już życiu posługiwali się nazwiskiem  Kita czy przezwiskiem Grądziel ? Sprawa jest otwarta może kiedyś do tego wrócę.

Wróćmy do Zawalskich. Obaj wymienieni wcześniej Łukasz Zawalski i Walenty Zawalski, wzięli ślub (Łukasz w roku 1811, Walenty w roku 1809) w kościele parafialnym w Przyłęku Szlacheckim. Obie żony Marianna Połcik i Kordula Wachecka mieszkały, urodziły się  na terenie parafii w Przyłęku Szlacheckim. A skąd pochodzili obaj bracia rodzeni Łukasz i Walenty Zawalscy.?  Odpowiedź znajdziemy  w akcie małżeństwa Łukasza cytuje „…włościanin we wsi Starzynach w służbie zostającym z Grzegorza i Marianny Zawalskich włościan we wsi Bodzejowice w gminie Irządze… ”. A więc Bodzejowice (dzisiejsze Bodziejowice) w gminie Irządze.  W księgach metrykalnych parafii pod wezwaniem św. Wawrzyńca w Irządzach  odnajduję akt chrztu Łukasza Zawalskiego z roku 1783, akt małżeństwa jego rodziców (Grzegorza i Marianny) z roku 1778, akt chrztu jego ojca Grzegorza z roku 1752 i najstarszy dokument tej rodziny akt ślubu dziadków Łukasz z roku 1748 Jakuba Zawalskiego i Łucji.  Oczywiście dokumentów związanych z rodziną Łukasza czy jego ojca Grzegorza czy dziadka Jakuba jest więcej i więcej można ustalić. Nie mniej jednak nie znalazłem innych dokumentów innych rodzin noszących nazwisko Zawalski w wieku XVIII  na terenie parafii w Irządzach. Rodzina Jakuba Zawalskiego i Łucji (dziadkowie Łukasza) to jedyna rodzina nosząca nazwisko  Zawalski wówczas. Prawdopodobnie Jakub tak jak później jego wnukowie Łukasz i Walenty, na początku XVIII wieku  sprowadził się do Bodzejowic  z nieznanej mi na dzień dzisiejszy miejscowości.

Anteccy z Cisowa a może z Ociesęk

Anteccy z Cisowa.

akt chrztu Jana Anteckiego z roku 1778

akt chrztu Jana Anteckiego z roku 1778

Cisów i Ociesęki to dwie sąsiadujące parafie należące obecnie do dekanatu daleszyckiego diecezji kieleckiej.  Księgi metrykalne parafii w Ociesękach sięgają zaledwie roku 1797, natomiast księgi metrykalne parafii w Cisowie sięgają roku 1764 czyli o całe 33 lata są starsze. Analizowałem dokumenty metrykalne parafii w Cisowie pod kątem rodziny Anteckich i ich ewentualnych związków z Anteckimi z parafii w Ociesękach.

Przeanalizowałem wpisy metrykalne od roku 1764, okazało się iż przez 14 lat w żadnym z dokumentów nie wymieniono osoby noszącej nazwisko Antecki, również Anteccy nie występowali w dokumentach jako świadkowie lub chrzestni.  Pierwszy dokument dotyczący rodziny noszącej nazwisko Antecki jest z roku 1778, jest to akt chrztu Jana Anteckiego syna Jakuba Anteckiego organisty cisowskiego i Franciszki. Chrzest odbył się 23 lipca 1778 roku. Organiści były to osoby które w ciągu swojego życia pracowały w różnych miejscowościach, parafiach. Zazwyczaj razem z organistą przemieszczała się, wędrowała  cała jego rodzina. Tak też mogło być z rodziną Jakuba Anteckiego, jestem przekonany iż parafia w Cisowie to nie pierwsza parafia w której Jakub Antecki był organistą. Niestety na podstawie cisowskich ksiąg metrykalnych nie udało mi się ustalić skąd sprowadził się Jakub Antecki. Pięć lat po chrzcie syna Jana znalazłem akt chrztu córki Rozalii Anteckiej z 23 stycznia 1783 roku. Generalnie to tyle udało mi się ustalić o rodzinie Jakuba i Franciszki Anteckich (jest jeszcze jeden dokument o którym wspomnę nieco później). Ciężko powiedzieć czy Jakub Antecki urodził się w parafii w Cisowie, osobiście sądzę że w parafii w Cisowie znalazł zatrudnienie, czy to była jego ostatnia posada, czy został pochowany na parafialnym cmentarzu ?. Dokumenty nic o tym nie mówią, nie znalazłem aktu śmierci Jakuba Anteckiego. Przypuszczam iż nie była to ostatnia posada organisty jaką piastował, zmarł prawdopodobnie poza parafią w Cisowie. Nie znalazłem żadnych innych informacji o jego dzieciach, Janie i Rozalii nie znam ich dalszych losów. Przypuszczam iż Jakub wraz z rodziną wyprowadził się z Cisowa, pytanie tylko czy z całą rodziną? . Dziesięć lat po chrzcie córki Jakuba i Franciszki, Rozalii odnalazłem  akt chrztu z 2 września 1793 roku, Marianny Nowakowskiej córki Pawła Nowakowskiego i Małgorzaty Mąchockiej, chrzestnym Marianny był Bazyli Antecki z Cisowa. Tego samego roku 6 października w kościele parafialnym w Cisowie Bazyli Antecki bierze ślub z Marianną Wójcikową. W akcie małżeństwa oboje określani są jako exjuvenem i exvirginem tłumacze to jako nie młodzi w sensie wieku, ale i nie wdowcy chociaż może coś w tym jest ponieważ w akcie chrztu córki Bazylego i Marianny, Marianny z roku 1795 w stosunku do żony Bazylego użyto dwóch nazwisk Wujcikowna i Balcerka. Zapis ten może sugerować iż Marianna była wdową (ale dlaczego nie użyto słowa Vidua na określenie wdowy tylko exvirginem?).

Nasuwa się pytanie czy Bazyli to syn Jakuba Anteckiego?. Jestem przekonany że ojcem Bazylego był Jakub Antecki organista z Cisowa. Już piszę dlaczego. Odnośnie rodziny Bazylego i Marianny Anteckich udało mi się zgromadzić dość sporo informacji. Udało mi się ustalić siedmioro dzieci Bazylego i Marianny. Wiem że Bazyli wraz z rodziną mieszkał przez pewien czas lata 1800-1804 (potwierdzają to dokumenty ) w domu numer 6, to tu rodzą się synowie Gabriel, Józef, Grzegorz i być może najstarsze dzieci Grzegorz, Marianna i Jan. 24 marca 1800 roku w Cisowie w domu o numerze 6  umiera syn Bazylego i Marianny, Gabriel Antecki. Dokładnie miesiąc później 24 kwietnia w tym samym domu umiera Franciszka Antecka lat około 60-ciu. Franciszka Antecka ? to czasem nie żona Jakuba Anteckiego a zarazem matka Bazylego?. Według mnie tak właśnie jest, umiera w domu Bazylego Anteckiego prawdopodobnie swojego syna (używam słowa prawdopodobnie ponieważ nie mam dokumentu który by to potwierdzał), być może jest tak że Franciszka Antecka już od pewnego czasu mieszkała w domu swojego syna Bazylego, być może zamieszkała u Bazylego po śmierci swojego męża Jakuba, który zmarł gdzieś poza parafią w Cisowie. W tym samym domu umiera jeszcze w roku 1804 Grzegorz i Paweł Anteccy, Walenty Antecki umiera w roku 1812. W akcie śmierci Pawła Anteckiego z roku 1812 zapisano iż jego ojciec Bazyli ma 44 lata. W akcie śmierci żony Bazylego Marianny z roku 1831 podano iż Bazyli ma wówczas 67 lat. Sam Bazyli umiera w roku 1835 w Cisowie jak podano w wieku 76 lat (minęły zaledwie 4 lata od śmierci żony). Wiek podany w akcie śmierci odrzucam ponieważ jest najmniej wiarygodny. Opierając się o dwa dokumenty to jest akt śmierci Pawła Anteckiego syna Bazylego i o akt śmierci żony Bazylego Marianny z roku 1831 zakładam iż sam Bazyli urodził się gdzieś w latach 1764-1768. Aktu chrztu Bazylego w księgach metrykalnych parafii w Cisowie nie znalazłem co moim zdaniem potwierdza iż rodzina Jakuba Anteckiego organisty cisowskiego sprowadziła się do parafii w Cisowie gdzieś przed rokiem 1778 z bliżej nam nie określonej miejscowości. Sam Bazyli urodził się poza parafią w Cisowie. Dotarłem do dokumentu z 26 maja  1786 roku. Jest to spis podatku podymnego ze wsi Cisowa. Jak wiemy podymne płacili chłopi, mieszczanie i szlachta zagrodowa, płacono od każdego domu mieszkalnego. W wymienionym spisie nie znajdziemy rodziny Jakuba Anteckiego ani innej rodziny noszącej to samo nazwisko.

Na przestrzeni 86 lat tj. 1764-1850 nie znalazłem osoby noszącej nazwisko Antecki  zamieszkałej w parafii w Cisowie która by pochodziła z sąsiedniej parafii w Ociesękach. W samych dokumentach dotyczących rodziny Anteckich z Cisowa nie znalazłem osób które mógłbym określić że są krewnymi Anteckich ze strony ojca Jakuba czy później ze strony jego syna Bazylego. W samym spisie podatku podymnego z roku 1786 nie ma wymienionej żadnej rodziny noszącej nazwisko Antecki. Opierając się na analizowanych przeze mnie księgach metrykalnych parafii w Cisowie z XVIII wieku mogę napisać iż  Anteccy z Cisowa z pierwszej połowy XIX wieku wywodzą się w prostej linii od rodziny Jakuba Anteckiego organisty Cisowskiego.

 

Biała Podlaska rejestry mieszkańców

Biała Podlaska rejestry mieszkańców – poszukiwania genealogiczne

Karty kontowo-adresowe mieszkańców miasta Biała Podlaska

Karty kontowo-adresowe mieszkańców miasta Biała Podlaska

Poszukując dokumentów rodziny Offenheim z Białej Podlaskiej w Archiwum Państwowym Radzyniu Podlaskim przejrzałem zbiór który nazywa się „Karty kontowo-adresowe mieszkańców miasta Białej Podlaskiej.” Nie spotkałem się dotąd z takimi kartami, karty podobnie są do kart prowadzonych przez WKU. Zbiór jest naprawdę godny uwagi , karty jeżeli tylko zostały wypełnione zawierają bardzo dużo informacji o konkretnych osobach. Karty to kartoniki obustronne wielkości formatu A5. Co tam możemy znaleźć oprócz takich klasycznych danych jak imię, nazwisko data i miejsce urodzenia, wyznanie, zawód :

• Dowód osobisty (nazwa dowodu, numer, data i urząd wystawiający)
• Stosunek do powszechnego obowiązku wojskowego (stopień, numer z listy poborowych, numer z rejestru P.K.U)
• Przynależność państwowa (numer dokumentu stwierdzającego przynależność, data, urząd wystawiający)
• Dzieci (jeżeli są, imiona, data i miejsce urodzenia )
• Poprzednie miejsce zamieszkania (miejscowość, gmina, powiat, ulica numer domu)
• Data zamieszkania w gminie
• Data zapisu do rejestru
• Następne miejsce zamieszkania
• Data opuszczenia gminy, albo data i miejsce zgonu
• Data skreślenia z rejestru
• Zmiana adresów w obrębie gminy
• Adnotacje o karach

Cały zbiór podzielony jest alfabetycznie na 63 sygnatury i dotyczy lat 1934-1958. Niestety nie jest komplety o czym sam się przekonałem. Jeżeli chodzi o miasto Biała Podlaska możemy wspomóc się w poszukiwaniach rejestrami domów. Nie są to rejestry tylko i wyłącznie domów oraz ich właścicieli jak można przypuszczać po nazwie zbioru, ale są to księgi zawierające również informacje o osobach które mieszkały pod konkretnym adresem. Niestety i ten zbiór jest również niepełny, ksiąg z rejestrami domów było przynajmniej 5, zachowały się zaledwie 2 księgi z lat 1920-1937. Zachowały się dwie księgi ludności jedna z roku 1895 (chyba jest to data założenia księgi) a druga z lat 1926-1928. Ta pierwsza zawiera wpisy bardziej aktualne, widać że była prowadzona przez wiele lat, doszukałem się wpisów z roku 1928.

Poszukiwania genealogiczne Łuck

Poszukiwania genealogiczne  Turzysk i Palcze

poszukiwania genealogiczne

Akta postępowania technicznego obszaru scalania wsi i koloni Palcze

Prowadząc poszukiwania genealogiczne w Archiwum Państwowym Obwody Wołyńskiego w Łucku dotyczące rodzin związanych z miejscowością Turzysk w dawnym powiecie kowelskim oraz wsią Palcze w gminie Ołyka w dawnym powiecie łuckim udało mi się dotrzeć do kilku zbiorów dotyczących wymienionych miejscowości. Pierwszym z nich który chciałbym wymienić  to „Spis wyborców do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej” gminy Turzysk. Spis obejmuje następujące miejscowości : kolonię Joachimówkę, folwark Sielec, kolonię Sielec, miasteczko Turzysk – dzielnice izraelicką, kolonię Zapust.  Jakie informacje możemy znaleźć w tym spicie. Oczywiście imię i nazwisko osoby uprawnionej do głosowania, datę urodzenia i zawód, miejsce zamieszkania (zazwyczaj brak dokładnego adresu z podaniem ulicy i numeru domu), od kiedy dana osoba mieszka w obwodzie, przy jakich wyborach oddał głos (podział na wybory normalne i uzupełniające). Identyczny spis zachował się również z roku 1928.

Jeżeli chodzi  o miejscowość Palcze w gminie Ołyka w tym przypadku w archiwum w Łucku zachowały się spisy poborowych z rocznika 1907 (nie tylko). Bardziej  interesującą pozycją okazał się zbiór o nazwie „Akta postępowania technicznego obszaru scalania wsi i koloni Palcze ” z roku 1930.  Informacje upchane są w tabele o nazwie „Posiadana powierzchnia w poszczególnych polach, uroczyskach według aktów rejestralnych”. Co ciekawe wymienione są nazwy pól wsi Palcze znajdziemy tam : Niwki, za Niwką, na Górce, Zazula, Bajraki, Boroszyk, za Koleją, Klin za szosą, Gródka, Wygon, Wypasy oraz wielkość posiadanych gruntów przez mieszkańców wsi.

 

1 2 3